Archiwum dla Styczeń, 2010

Książka o programowaniu procesorów równoległych już dostępna!

Książka ta będzie doskonałym źródłem informacji dla wszystkich programistów zainteresowanych równoległą architekturą procesorów graficznych GPU.

http://www.amazon.com/dp/0123814723?tag=wwwnvidiacomc-20&camp=14573&creative=327641&linkCode=as1&creativeASIN=0123814723&adid=1DT2S034DXS37V3K5FFY

Brak komentarzy

Avatar 3D – przełom w efektach specjalnych z udziałem Nvidia

Avatar, najnowszy film kinowy Jamesa Camerona – nakręcony w 3D – z pewnością można nazwać przełomem w dziedzinie efektów specjalnych. Za efekty specjalne do tego filmu odpowiadała firma Weta Digital, która musiała skorzystać z innowacyjnych rozwiązań, by móc przenieść na ekran zapierające dech w piersiach sceny z wyobraźni Jamesa Camerona.

Avatar – ogromna ilość efektów specjalnych

Weta musiała stworzyć sekwencje filmowe zawierające aż 800 w pełni wygenerowanych cyfrowo postaci poruszających się w komputerowo wykreowanej scenografii. Do tego potrzebna była bardzo duża moc obliczeniowa.

- Złożoność Avatara sprawiła, że pomyśleliśmy o renderingu w inny sposób. Wykonujemy nasze końcowe renderingi za pomocą RenderMana, ale aby zoptymalizować tak ogromną ilość danych, przenieśliśmy większość obliczeń do fazy przedobliczeniowej. Głównym problemem, który musieliśmy rozwiązać, nie były kwestie renderingu, ale obliczeń o wysokiej wydajności – wyjaśnił Sebastian Sylwan z firmy Weta Digital. – Zdaliśmy sobie sprawę, że wykorzystanie mocy obliczeń masowo równoległych wykonywanych przez GPU to dziedzina, na której Nvidia zna się najlepiej – dodał Sylwan.

PantaRay – silnik obliczeniowy w filmie Avatar

Nvidia i Weta razem opracowały PantaRay – nowy silnik przedobliczeniowy, który pozwolił na wykreowanie złożonych scen w krótszym czasie, przy jednoczesnym zmniejszeniu zapotrzebowania na pamięć i liczbę procesorów. Według firmy Nvidia, wyprodukowanie scen z Avatara wcześniej nie byłoby możliwe ze względu na czas i koszty.

Avatar – sztandarowe ujęcie w 1,5 dnia

Jeżeli oglądaliście już Avatara, to z pewnością pamiętacie ujęcie z futurystycznego helikoptera, pokazujące setki kosmicznych istot lecących ponad wodą. Ta scena została stworzona dzięki silnikowi PantaRay w zaledwie 1,5 dnia…

- Takie ujęcie mogłoby zająć tydzień, jeśli zastosowalibyśmy poprzednie metody – powiedział Luca Fascione, kierujący w Weta działem renderingu. – Dzięki temu, że praca z PantaRay była o tyle szybsza, mogliśmy opracować znacznie ładniejsze ujęcie – szczegóły można dostrzec dosłownie na każdym krzaku i liściu – dodał Fascione.

25 razy szybciej niż na CPU

Silnik PantaRay połączono z serwerem GPU Tesla S1070, co sprawiło, że – w stosunku do tradycyjnych serwerów opartych na CPU – obliczeń dokonywano 25 razy szybciej.

- Jeśli zastanowić się, ile czasu zajęłoby opracowanie scen o takiej złożoności tradycyjnymi metodami, to najprawdopodobniej nowa metoda jest około 100 razy szybsza – powiedział Sylwan z firmy Weta.

Tintin Spielberga – następny w kolejce

Weta Digital zamierza wykorzystać tę technologię przy kolejnych projektach. Już niedługo silnik PantaRay (działający na procesorach graficznych Tesla) zostanie wykorzystany w pracach nad filmem Tintin, który chce wyreżyserować Steven Spielberg.

Komentarz

Widziałem już Avatara i muszę przyznać, że o ile merytoryczna część filmu budzi pewne wątpliwości, to już efekty specjalne swoją złożonością i rozmachem wbijają widza w fotel. Wydaje mi się, że podczas rozdania Oscarów w kategorii najlepsze efekty specjalne, Avatar Camerona okaże się absolutnie bezkonkurencyjny.

żródło: http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,81011,7404342,Avatar_3D___przelom_efektach_specjalnych_z_udzialem.html

autor tekstu: Mariusz Koryszewski

Brak komentarzy